środa, 21.02.2018

Spektakle

Scena KameralnaXXI Olsztyńskie Spotkania Teatralne - MOSKWA-PIETUSZKI


23.03.2013
sobota
godz.17:00
Scena Kameralna
1:00

Teatr Kana – Szczecin
MOSKWA – PIETUSZKI
wizja teatralna poematu Wieniedikta Jerofiejewa Moskwa – Pietuszki

monodram w wykonaniu Jacka Zawadzkiego


przekład:
Szymon Szechter, Nina Karsow

scenariusz, reżyseria i scenografia:
Zygmunt Duczyński

autor maski:
rzeźbiarz Władysław Klamerus

Jeden z najważniejszych spektakli wyreżyserowanych przez Zygmunta Duczyńskiego /premiera 14.05.1989/, pokazywany był w języku polskim i angielskim na najważniejszych festiwalach i w ośrodkach sztuki w Polsce i na świecie, m.in. w Moskwie, Berlinie, Amsterdamie, Londynie, Edynburgu, Los Angeles, San Diego, Orange Country, San Francisco, wszędzie spotykając się ze znakomitymi recenzjami, nagrodami i entuzjastycznym odbiorem.

- Zawadzki wrócił – pisze Artur D. Liskowacki - a razem z nim wróciła na scenę Teatru Kana Moskwa – Pietuszki, jedno z legendarnych przedstawień Zygmunta Duczyńskiego. I choć od premiery minęły już 23 lata, spektakl ten nie tylko się nie zestarzał, przeciwnie – nabrał jakby dodatkowych znaczeń i wartości. Jacek Zawadzki, aktor mocno związany ze Szczecinem, Teatrem Współczesnym i Kaną, wrócił ze Stanów Zjednoczonych, gdzie przebywał lat dziesięć /…/. Mówię tu o powrocie w znaczeniu szerszym. Teatralnym i symbolicznym. Bo raz – jest to powrót do Moskwy jako przedstawienia domkniętego, uporządkowanego, a dwa – powrót z podróży życia, którą Zawadzki odbył z Wienieczką /…/.
Kanwą przedstawienia jest poemat prozą, jak chyba można określić tę oniryczną opowieść osadzoną w radzieckich i rosyjskich realiach . Jerofiejew przedstawia w niej swoje alter ego, Wienieczkę wracającego z Moskwy do domu w podstołecznych Pietuszkach. Ta zwykła jazda pociągiem, w alkoholowym widzie, we wzmagającej się aurze cudowności i koszmaru zarazem, zmienia się w wędrówkę duchową, która przeistacza Wienieczkę – sowieckiego pijaczka, w którym fantazja i inteligencja idą w parze z życiowym upodleniem i klęską – w Człowieka, a jego podróż – w Drogę /…/.
Budzi uznanie dyscyplina, z jaką Jacek Zawadzki prowadzi Wienieczkę przez owe stacje – od Moskwy do Pietuszek /a może i z powrotem, bo realny wymiar podróży się rozmywa/. Jego Wienieczka jest wprawdzie pijany, coraz bardziej odurzony wódką i wszelkimi jej pochodnymi – a raczej upojony spowiedzią życia i pogrążający się w delirium śmierci - lecz opowiada o sobie i świecie z przenikliwą trzeźwością. Ani przez chwilę nie widzimy tu „udawania” pijaka. Zawadzki powściąga zresztą sceniczny temperament i nawet swego, z natury mocnego, głębokiego głosu, używa z umiarem /…/.
Stacje w Moskwa – Pietuszki to nie tylko podróż koleją. Język tej opowieści jest głęboko osadzony w tradycji chrześcijańskiej, a Wienieczka – Człowiek staje się Jezusem, który na swej Krzyżowej Drodze wielokroć upada, lecz podnosi się i idzie. Od stacji do stacji. Ale przewrotna to ewangelia, bo nie wiemy, czy kresem tej drogi będzie Zbawienie, czy piekło, najgorsze z piekieł – piekło naszej codzienności /…/.
„Kurier Szczeciński” 2012

- Przedstawienie Moskwa – Pietuszki to piękna prezentacja możliwości stworzenia teatru przy pomocy nieosłoniętej żarówki, lustra, świeczki, walizki i jednego aktora. Teatr Kana podtrzymuje podstawowe idee teatru ubogiego Jerzego Grotowskiego, akcentując intensywność spotkania rodzącego się pomiędzy widownią a wykonawcą /…/. Aktor zaskakuje nas skalą przeżycia roli, od zabawy po drapieżność po to, by zbliżyć się do nas, jednocześnie utrzymując dystans, jakby w obawie, że moglibyśmy nie docenić Wieni uważając go za pijaka /…/. Przedstawienie jest niezwykłym mikrokosmosem wirtuozerskich możliwości polskiego teatru /…/. Jest magia i inteligencja w tym całkowicie wyjątkowym przedstawieniu /…/.
John Linklater, „The Herald” 1993

- Moskwa – Pietuszki Jest czymś więcej niż monodramem. To uderzające, dramatyczne wydarzenie, w którym poemat Jerofiejewa jest przetworzony w całej swej złożoności poprzez fizyczną obecność Jacka Zawadzkiego, jego głos, respekt dla tekstu i jego wyjątkową zdolność perswazji, dzięki której potrafi on przekonać publiczność, że jego podróż z Moskwy do Pietuszek i z powrotem do Moskwy jest podróżą duszy ludzkiej w stronę raju, poprzez czyściec. Uważam, że Edynburski Festiwal i Fundacja Demarko zostały prawdziwie pobłogosławione przez występy Teatru Kana ze swoim niezapomnianym przedstawieniem/…/.
Richard Demarco, Dyrektor Europejskiej Fundacji Kultury, Edynburg 1993



Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013 oraz Budżetu Państwa.