poniedziałek, 22.10.2018

Spektakle

XXI Olsztyńskie Spotkania Teatralne - Gala Teatralna, BAL W OPERZE


24.03.2013
niedziela
godz.18:00
Filharmonia Warmińsko-Mazurska im. Feliksa Nowowiejskiego, ul. Głowackiego 1
2:30 /antrakt/
GALA TEATRALNA z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru

Gala z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru to zwieńczenie Spotkań. Towarzyszy jej uroczysty finał plebiscytu czytelników „Gazety Olsztyńskiej”, słuchaczy Radia Olsztyn, internautów - Teatralna Kreacja Roku /najlepsza rola aktorska w Teatrze Jaracza/ oraz wręczenie statuetek Srebrna Maska zasłużonym sponsorom Teatru. Podczas Gali będziemy świętować 80-te urodziny naszej wybitnej aktorki Hanny Wolickiej.

Po antrakcie gość wieczoru:

Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej – Gdynia
Julian Tuwim
BAL W OPERZE


reżyseria:
Wojciech Kościelniak

muzyka:
Leszek Możdżer

kierownictwo muzyczne:
Piotr Mania

scenografia:
Damian Styrna

kostiumy:
Katarzyna Paciorek

przygotowanie wokalne:
Agnieszka Szydłowska

światło:
Piotr Kuchta

dźwięk:
Michał Walder

występują:
Katarzyna Kurdej
Karolina Merda
Marta Smuk
Karolina Trębacz
Tomasz Bacajewski
Mateusz Deskiewicz
Sebastian Münch
Rafał Ostrowski
Sasza Reznikow
Krzysztof Wojciechowski
Krzysztof Żabka

oraz adepci:
Paulina Łaba
Przemysław Pawłowski
Marcin Łabowski


muzycy:
Artur Lipiński /perkusja/
Piotr Mania /fortepian, instrumenty klawiszowe/
Patryk Stachura /gitara basowa/<

- Julian Tuwim miał dwie twarze. Jedna, ta bardziej znana wszystkim, to twarz poety tworzącego bajki dla dzieci. Druga jest obrazem niepokornego artysty, który szokuje pisząc odważne i mocne teksty ocierające się o brutalizm czy prymitywny biologizm. Teatr Muzyczny sięgnął po ten drugi „repertuar” napisany Tuwimowskim piórem. Bal w operze to mocny, satyryczny poemat, który może być czytany jako dzieło nadal aktualne w kontekście dzisiejszych realiów politycznych, społecznych i obyczajowych.
Przygotowaniem sztuki zajęli się wybitni ludzie teatru i muzyki, duet Kościelniak – Możdżer. Stworzyli dzieło wielopoziomowe, które nie tylko można czytać na różne sposoby, ale też rozkoszować się jego warstwą muzyczną.
Utwór Tuwima dawniej wzbudzał szerokie kontrowersje, drażnił i rozjuszał tę część społeczeństwa, w którą był wymierzony. Przedstawiał obraz rozpusty, masowej orgii, nie stronił też od pokazania aspektu fizjologicznego ludzkiej natury. Prezentował jak wzniosłe ideały przekształcają się w wyświechtane slogany. Pokazywał inwigilowany świat pełen szpicli i węszących dziennikarzy. Tekstowi dodatkowo pikanterii dodawały fragmenty Apokalipsy św. Jana, które zapowiadały śmierć, zniszczenie – nieuchronny koniec, który musi nadejść. A co mówi tekst Tuwima dzisiaj, w realizacji Wojciecha Kościelniaka?
Spektakl analogicznie przedstawia wady systemu, w którym funkcjonujemy: obłudę i ułomność rodzaju ludzkiego. Jest to obraz rozkładającej się Polski, która toczy wojnę sama niszcząc się od środka /…/. Reżyser sprytnie przemyca w spektaklu subtelne symbole, które zebrane w jedną całość, tworzą przerażający obraz nadchodzącej przyszłości i nawiązują do wydarzeń znanych z przeszłości /…/.
Przedstawienie jest niezwykle dynamiczne. Wszystko dzieje się w błyskawicznym tempie. Sprawia to wrażenie, że bohaterowie są w ciągłym ruchu, na pewnej drodze, która kończy się tragicznie. Dynamizm podkreśla dodatkowo zmienne tempo śpiewanych utworów. Jest to chyba najlepszy spektakl gdyńskiego teatru pod względem wykonania wokalnego. Aktorzy są solistami, a zarazem stanowią jeden organizm, są świetnie skoordynowani /…/. Doskonałym zabiegiem było obsadzenie artystów o tak zróżnicowanej barwie i wysokości głosu. Pozwala to na stworzenie dzieła o nieprzeciętnym brzmieniu /…/.
Bal w operze to spektakl metaforyczny /…/. Ten niepoprawny dla dorosłych Tuwim wypada w gdyńskiej wersji doskonale. A, co najważniejsze, Wojciech Kościelniak tę niepoprawność uzasadnia na dzisiejszym poziomie interpretacyjnym. Aktualizuje tekst poety poprzez symbole i liczne odwołania do historii; sprawia, że Tuwim krzyczy ze sceny – do współczesnych o przeszłości.
Ewa Wójcicka, „Teatr dla Was” 2012


- Kościelniak spojrzał na poemat Tuwima przede wszystkim przez pryzmat dzisiejszej Polski. W przerysowany sposób uwypuklił nasze wady i słabości, nadał im dramatyczny, ale i chwilami groteskowy wydźwięk /…/. Reżyser nie pominął jednak zawartej w poemacie apokaliptycznej wizji, jaką ponad temu 70 lat temu zarysował poeta. Przeczucie nadciągającej katastrofy, w tym „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”, dopowiedział za pomocą cytatów z Apokalipsy św. Jana, które aktorzy wygłaszają przez wielkie tuby /…/.
Pomimo aktualnej wymowy, nawiązań do przeszłości jest w spektaklu więcej i choć ukryte pod postacią rekwizytów oraz stylizowanych kostiumów, są bardzo czytelne /…/.
Siłą tej inscenizacji jest przede wszystkim obsada, która ma tu do czynienia z arcytrudnym materiałem. Z jednej strony skomplikowana stylistycznie muzyka Leszka Możdżera, z drugiej poemat Tuwima, który aż kipi od neologizmów, zbitek wyrazowych i specyficznego rytmu wiersza /…/.
Piotr Sobierski, „Gazeta Wyborcza – Trójmiasto” 2012


- Prócz oprawy muzycznej, tak poliwalentnej, co rusz zmieniającej tonację i tym samym nastrój spektaklu, na jakość odbioru sztuki w zasadniczy sposób wpływa scenografia. Towarzyszące eschatologicznym nawoływaniom aktorów fragmenty obrazów Boscha prześwietlające scenę, dopełniają apokaliptyczny wymiar przedstawienia. Również pomysł ze skrzyniami, na których siedzą aktorzy, wyposażonymi w rozmaite przedmioty i przysposobionymi do tego, by spełniać role miniscen, urzeka swą innowacyjnością.
Dynamika, ekspresja, energetyzujący śpiew. To dla oka i ucha. Dla serca i głowy zaś, potężna dawka refleksji nad kondycją nas samych jako narodu, społeczności, wspólnoty. Tu można się śmiać, można i płakać.
Anna Kołodziejska, „Teatralia” 2012





Galerie zdjęć ze spektaklu


Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013 oraz Budżetu Państwa.